Albania wakacje

Albania – wakacje na Albańskiej Riwierze

Wstęp

Albania wakacje, coraz więcej osób planując swój urlop wpisuje te dwa słowa w wyszukiwarce. Skoro zdecydowaliśmy się już na wyjazd wakacyjny do Albanii, dlaczego by nie pojechać do naszym zdaniem jednego z najatrakcyjniejszych turystycznie zakatków tego egzotycznego, środziemnomorskiego kraju?

Albańska Riwiera nazywana przez niektórych “ostatnim sekretem Europy”, szczyci się wspaniałymi śródziemnomorskimi plażami i krajobrazami, które zapierają dech w piersiach. Na tle innych bardziej renomowanych riwier europejskich co zaskakuje to poczucie przestrzeni oraz ilość i rozmaitość pięknych zakątków nieskażonych turystyką masową, co np. w zachodniej Europie jest już prawie niemożliwe do zaobserwowania. Zresztą nie tylko ze względu na piękne widoki warto wybrać się na wakacje w Albanii.

Albania wczasy

Albańska Riwiera u naszych stóp – widok z przełęczy Llogara (Llogara Pass).

Ze względu na unikatowe połączenie malowniczych gór i ciągle jeszcze niezagospodarowanego wybrzeża morskiego jest to najpiękniejsza część wybrzeża w całej Albanii, a także jedno z najpiękniejszych wybrzeży morskich jakie widzieliśmy w tej części Europy.

Ten wąski pas wybrzeża morza Jońskiego leżący pomiędzy Vlorą i Sarandą w południowo-zachodniej Albanii, rozciągający się wzdłuż wysokich gór (do 2050m n.p.m) opadających stromo w stronę morza, usiany jest wieloma malowniczymi skalistymi zatoczkami.

Wybrzeże Jońskie jest jeszcze relatywnie turystycznie niezagospodarowane, dzięki temu, jeśli ktoś szuka odrobiny prywatności, nawet w środku sezonu wypoczynkowego, może z łatwością znaleźć tu puste plaże i ukryte skaliste zatoczki. Często odpoczywamy w takich miejscach, gdy spędzamy wakacje w Albanii.

Morze Jońskie wzdłuż tej części wybrzeża jest czyste, z błękitnym odcieniem wody i doskonale nadaje się do kąpieli już od połowy maja do końca października.

Slajdy z wakacji

Albańska Riwiera – wybrane slajdy z naszych wypraw

Klimat w tej części Albanii z punktu widzenia turysty jest doskonały, z gorącym i suchym latem i łagodnymi, często deszczowymi zimami. W wielu miejscowości średnia liczba dni słonecznych w roku wynosi 290. Temperatura w dzień, od początku czerwca do końca września kształtuje się między 25 a 35 stopni.

Miłośnicy wędrówek górskich znajdą tutaj wiele okazji do niezapomnianych wycieczek po obszarach prawie lub zupełnie jeszcze nieprzetartych przez zagranicznych turystów. Szczególnie godne polecenia są tereny półwyspu Karaburun w okolicach Orikum oraz Parku Narodowego Llogara. Najwyższe szczyty górskie na które można się wspiąć wynoszą ok 2050m.

Pasjonatów archeologii zainteresuje z pewnością barwna historia miejsca jak i możliwość obejrzenia doskonale zachowanych pozostałości starożytnego miasta Butrint. Dzięki świetnie zachowanym zabytkom pochodzącym z wielu epok, miejsce to zasłużyło na status największej atrakcji archeologicznej Albanii.

Vlora jest największym miastem Albańskiej Riwiery leżącym w strategicznym miejscu, w którym wody Adriatyku zlewają się z wodami Morza Jońskiego. W mieście wyraźnie widać, że jesteśmy w klimacie śródziemnomorskim: palmy rosną wzdłuż głównej ulicy handlowej a plaża rozpoczyna się praktycznie w centrum miasta.

Saranda – drugie największe miasto Riwiery, położone jest na zboczu niskich gór, nad śliczną zatoką w kształcie podkowy i szczyci się największą ilością łóżek hotelowych w całej Albanii. Nic dziwnego, że w szczycie sezonu letniego miasto to jest nawiedzane przez największe tłumy turystów przyjeżdzających tu spędzić swoje wakacje w Albanii.

Jazda samochodem drogą łączącą główne miasta tej części wybrzeża Vlora – Saranda jest z wielu powodów niezapomnianym przeżyciem: w wielu miejscach stroma i wąska, przejazd nią dostarcza często wrażeń zapierających dech w piersiach (zwłaszcza w obrębie przełęczy Llogara). Należy się jednak liczyć z tym, że przejazd całej trasy 130 km zajmie między 4-5 godzin, nie licząc czasu przeznaczonego na podziwianie widoków.

Plaże

Plaże na Albańskiej Riwierze

Większość plaż Riwiery Albańskiej jest kamienista z przewagą małych i drobnych kamyków. Z naszych doświadczeń możemy powiedzieć, że bardzo przyjemnie sie po takich rozgrzanych kamykach chodzi boso. To również dzięki kamykom woda morska jest tu tak przezroczysta, świetnie nadaje się do kąpieli, pływania z maską (snorkeling) oraz nurkowania.

Albania wakacje

Plaże morza Jońskiego Albańskiej Riwiery są zupełnie inne niż te znad Adriatyku

Najbardziej znane turystycznie plaże są w Dhermi, Himarze, Jale, Gjipe, Lukove, Borsh i Ksamili, choć istnieje oczywiście wiele innych mniej znanych i nie odkrytych jeszcze przez zagranicznych turystów plaż.

Bezpieczeństwo

Albańskie wakacje – ale czy tam jest bezpiecznie?

Często słyszymy to pytanie: czy w Albanii jest bezpiecznie? Naszym zdaniem Albania jest bardzo bezpiecznym miejscem dla przyjezdnych gości a sami Albańczycy znani są z niezrównanej gościnności. W czasie naszych podróży po Albanii zauważylismy, że Albańczycy darzą sporą sympatią Polaków. Kiedy dowiadywali się, że jesteśmy z Polski zwykle oprócz zdziwienia na ich twarzach pojawiał się też uśmiech i często wywiązywała się miła pogawędka prowadzona oczywiście w kilku językach lub na migi.

Krótko mówiąc wybierając się na wakacje do Albanii nie macie się czego obawiać ze strony samych Albańczyków, a informacje jakoby kraj był niebezpieczny, lub że jest tu wojna są przedawnione i nieprawdziwe.

Ostatnie poważniejsze zawirowania społeczne miały tu miejsce w połowie lat 90-tych kiedy upadły piramidy finansowe i 2/3 społeczeństwa straciło oszczędności całego życia. Połowa Albańczyków pozbawiona w ten sposób środków do życia próbowała wyjechać do Włoch i innych krajów – pamiętacie może migawki w telewizji pokazujące przepełnione statki uciekinierów.

Albania wakacje – czy ciągle szukacie w internecie? :-)   Zapraszamy do przeczytania pozostałych stron na tym blogu, które powstały na podstawie naszych osobistych doświadczeń lub doświadczeń naszych znajomych. Poniżej są też wskazówki odnośnie samej podróży z Polski do Albanii.

Ponieważ większość materiału na stronie jest w języku potomków Szekspira, jeśli jakiś artykuł jest niezrozumiały lub chcecie dowiedzieć się z pierwszej ręki w Naszym ojczystym języku, proszę o kontakt emailowy poprzez ten link. Postaramy się odpowiedzieć jak najszybciej.

Jak dojechać?

Na wczasy do Albanii – ale jak tam dojechać?

Wakacje to także przygoda związana z odwiedzaniem nieznanych miejsc i jeśli komuś tylko nie dokucza choroba lokomocyjna, już sama podróż może stać się częścią tej przygody, zwłaszcza jeśli jedzie się do tak odległego i dla większości naszych rodaków ciągle jeszcze egzotycznego kraju, jakim jest Albania.

Dla tych którzy planują wyjazd do Albanii w najbliższym czasie, oto kilka wskazówek z naszych doświadczeń jeśli chodzi o sposoby dojechania na miejsce.

Samolotem
Z tego co wiem w roku 2012 nie ma jeszcze bezpośrednich lotów rejsowych z Polski do Albanii. Można się przesiadać lecąc do Tirany przez Mediolan, Budapeszt lub Frankfurt, ale jeszcze nie testowałem żadnej z tych opcji.

Inną opcją jest przelot na grecką wyspę Korfu (kod lotniska: CFU), a stamtąd można się dostać promem do Sarandy, która leży na południu Albańskiej Riwiery.

Autobusem
Autobusów rejsowych z Polski do Albanii też jeszcze nie ma, więc można się tam wybrać jadąc z grupą zorganizowaną w wyjeździe organizowanym przez jedno z biur podróży. Osobiście nie brałem nigdy w takiej wycieczce udziału, więc nie mam doświadczeń, proszę szukać informacji na stronach biur podróży.

Samochodem
Z Polski do Albanii podróżowałem samochodem wiele razy. Generalnie samej jazdy jest około 20 godzin (zależnie od stylu jazdy), licząc z południa Polski (Bielsko Biała). Poniżej podaję troche wskazówek jaką drogą najlepiej pojechać i jak się przygotować do samego wyjazdu.

Przed podróżą – o czym warto pamiętać

Przed podróżą do Albanii

Ze względu na długość i złożoność trasy, jak i warunki drogowe w co bardziej egzotycznych krajach (Albania, Macedonia), nie polecam tej wyprawy niezbyt doświadczonym kierowcom; doświadczenie i rozwaga jak najbardziej się przydadzą w tak długiej podróży. Przydałoby się też podejście z dystansem do otaczającego świata i gotowość na nieznane. Zresztą nie oszukujmy się, poszukujący wygody i sprawdzonych schematów wakacyjnych nie wypuszczają się na takie eskapady.

Dla bezpieczeństwa własnego i samochodu lepiej też tak zaplanować podróż do Albanii aby znaleźć się na miejscu możliwie w ciągu dnia – a to z uwagi na to, że drogi nie są najlepiej oświetlone po zmroku a istnieje pewne ryzyko natknięcia się na drodze na nieoznaczone wykopy lub przeszkody ziemne – Albańczycy ostatnimi laty, podobnie jak Polacy modernizują na potęgę drogi.

Trzeba się także liczyć z tym, że w rachubę wchodzi nocleg po drodze bo nie damy raczej rady dojechać non-stop. Chyba, że ktoś jest trochę masochistą dla siebie i pasażerów a do tego może się zmienić z drugim kierowcą, osobiście nie polecam bo jest to bardzo męczące i niebezpieczne.

Przed wyjazdem, upewnijmy się co do stanu technicznego auta, oraz tego że samochód posiada (obowiązkową) zieloną kartę ważną na czas podróży i co najważniejsze pokrywającą ewentualne szkody zaistniałe w Albanii i wszystkich innych państwach tranzytowych. Każdy z podróżnych powinien też posiadać ubezpieczenie podróżne (nieobowiązkowe). Paszporty jest dobrze ze sobą mieć, choć dowód osobisty jest akceptowany zarówno w Albanii jak i we wszystkich krajach tranzytowych, co sami przetestowaliśmy. Wizy natomiast nie są nigdzie wymagane.

Dobra wiadomość dla właścicieli aut z instalacją gazową – w Albanii da się tankować auto gazem LPG, widzieliśmy sporo stacji po drodze, które sprzedają gaz. Jeśli chodzi o pieniądze na podróż i pobyt do Albanii najlepiej zabrać jest Euro i wymieniać na miejscu w kantorze lub banku na miejscową walutę (Lek). Zapłata kartą jest bardzo rzadko akceptowana (poza lepszymi stacjami benzynowymi). Bardzo powszechne są bankomaty akceptujące standardowe karty z logo Visa, MasterCard, Visa Electron wypłacające bezproblemowo miejscowe Leki (lub czasami Euro, np w bankomatach ProBank-u).

Podróż samochodem – Mapa

Polska – Albania mapa i opis trasy

Wszystko spakowane? Wszyscy w komplecie? No to w drogę!

Z naszego doświadczenia z Polski na Albańską Riwierę najlepiej jest dojechać drogą międzynarodową E75 a pózniej E65. Droga prowadzi przez następujące kraje: Czechy, Słowacja, Węgry, Serbia, Macedonia i Albania. Łącznie ok 1700km – niebieska linia na mapie lub 1550km – zielona linia (nasza preferowana).

Orientacyjne czasy przejazdu przez poszczególne kraje, odległości oraz opłaty za autostrady (nie uwzględniono czasu na postoje i tankowania):

Słowacja – 250km, 3 godz, 11 Euro (niebieska linia na mapie)
Węgry – 350km, 3 godz, 10 Euro (niebieska linia na mapie)
Serbia – 600km, 7 godz, 13 – 19 Euro
Macedonia – 250km, 3 godz, 5 Euro
Albania – 200km, 4 godz, drogi bezpłatne

Opis trasy:

- Bielsko Biała – wyjeżdżamy drogą E75 na Cieszyn – jedziemy krótko przez Czechy. Istnieje też trasa alternatywna, nasza ulubiona (zielona linia na mapie), najpierw wschodnią ekspressową obwodnicą Bielska S69 w stronę Żywca na Zwardoń, a później do Cadcy na Słowacji – omijamy wtedy zupełnie Czechy, czas przejazdu jest szybszy niż przez Cieszyn.

- Jeśli wybraliśmy drogę przez Czechy, to w Cieszynie kierujemy się w stronę Słowacji do Cadcy i dalej dość krętą i zatłoczoną drogą do Ziliny.

- Od Ziliny jest już autostrada (trzeba opłacić winietę , ok 11 Euro) – w kierunku Bratysławy. Tu też istnieje ciekawa trasa alternatywna, nasza ulubiona (zielona linia na mapie): z Ziliny jedziemy przez Martin i Kremnicę drogą nr 65, a później drogą E77 do Sahy i na wschodnią obwodnicę Budapesztu. Dzięki temu oszczędzamy ok 150km jazdy po nudnej autostradzie i nie płacimy winiety za słowacką autostradę. Minus jest taki, że droga jest trochę trudniejsza (ale czasowo wychodzi podobnie lub lepiej niż autostradą).

- Jeśli w Słowacji wybraliśmy drogę autostradową, to w Bratysławie należy kierować się na Gyor i Budapeszt (droga E75). Trzeba wykupić winietę na węgierskie autostrady, koszt ok 10 Euro, można kupić elektronicznie.

- Przed samym Budapesztem z autostrady M1 zjeżdżamy w obwodnicę M0 i kierujemy się na M5 do Szegedu.

- Tuż za Szegedem przekraczamy granicę z Serbią – przydadzą się paszporty (wpuszczają też na dowód osobisty co sami sprawdziliśmy).

- W Serbii cały czas jedziemy drogą E75 na Novi Sad, Belgrad, Nis, Vranje. Do Niszu jedzie się autostradą, która jest płatna, miejscami w budowie lub remoncie. Opłaty za przejazd są pobierane na bramkach (można płacić w Euro) – łączny koszt między 13 a 19 Euro (zależy które odcinki są akurat w remoncie). Za Niszem można już podziwiać górskie widoki.

- W Serbii zwykle nocujemy bo jest to mniej więcej połowa drogi z centrum Polski skąd jesteśmy. Z naszych doświadczeń najłatwiej jest znaleźć nocleg w położonej nad brzegami jeziora Palic turystycznej Suboticy (pensjonaty, hotele, B&B i pola namiotowe) lub w motelu tuż przed Novim Sadem (25 Euro za pokój 3 osobowy, ale uwaga, w szczycie sezonu letniego cena wzrasta do 40 Euro). Poźniej nie ma za bardzo gdzie spać (bez oddalania się zbytnio od głównej drogi) aż do okolic Leskovaca i Vranje, gdzie mijamy kilka przydrożnych postkomunistycznych moteli.

- Granicę Serbia-Macedonia przekraczamy w Presevie. Jedziemy autostradą E75 (M1) w kierunku Skopje. Opłaty za przejazd autostradą pobierane są na bramkach (można płacić w Euro) – łącznie około 5 Euro.

- Tuż przed Skopje żegnamy się z drogą E75 i zjeżdżamy na E65 (M4) w kierunku Skopje, Tetovo.

- Wygodną obwodnicą autostradową (oznaczoną jako Ring Road) mijamy bokiem Skopje i Tetovo i kierujemy się na Strugę i Ohrid (M4).

- W Gostivarze kończy się autostrada M4 i dalej jedzie się czasami dość krętą ale w sumie szybką górską drogą w kierunku Strugi i jeziora Ohrid. Na tym odcinku można po drodze kupić dobry miód od przydrożnych pszczelarzy. Począwszy od Skopje cały czas podziwiamy górskie krajobrazy, malownicza ta Macedonia. Jeśli tylko miejscowa policja nie namierzy nas na radar, to przejazd przez Macedonię jest w ogóle bardzo przyjemny i szybki, zwłaszcza dla kierowcy.

- Tuż przed Strugą, skręcamy w prawo (droga M4 będąca obwodnicą Strugi) w kierunku przejścia granicznego z Albanią: Qafe Thane. Droga jest tu kiepsko oznaczona, trzeba jechać właściwie na azymut w kierunku zachodnim a później południowym: drogą, która stopniowo pnie się pod górę, na początku z lewej strony widać malowniczo położone jezioro Ohrid oraz turystyczne miasteczko Struga. Można się zatrzymać na biwak nad jeziorem.

- Dojeżdżamy do przejścia granicznego w Qafe Thane. Przekraczamy granicę z Albanią (wiz nie potrzeba).

- Dalej, zakładając, że jedziemy w kierunku Albańskiej Riwiery, 2km za przejściem granicznym na skrzyżowaniu dróg skręcamy w prawo na Librazhd i Elbasan (Tiranę) – typowo górska droga jest na tym odcinku kręta i miejscami niebezpieczna – lepiej nie szaleć z prędkościami. Trzeba też uważać na lokalnych mieszkańców wzdłuż drogi, nie tylko tych dwunogich. Cały czas podziwiamy górskie widoki i oswajamy się z widokami Albanii i Albańczyków. Uwaga, droga jest usiana patrolami policji.

albania map

Mapa dróg w Albanii (Albania road network)

- W Elbasan kierujemy się po znakach na Rrogozhine – teren zaczyna się stopniowo obniżać a droga jest trochę mniej kręta. Uwaga na patrole policji, które zwykle “łapią” na ciągłą linię lub stoją z “suszarką” na poboczu. Dobrze jest obserwować miejscowych kierowców – jeśli jadą przepisowo to mają do tego zwykle dobry powód.

- Tuż za Rrogozhine powinniśmy znaleźć się na dwupasmowej drodze ekspresowej zwanej tutaj autostradą w kierunku Lushnje i Vlore. W razie problemów ze znalezieniem właściwej drogi najlepiej zapytać Albańczyków – chętnie pomagają takim egzotycznym turystom jak my.

- Jedziemy drogą ekspresową w kierunku Vlore, mijamy Lushnje i Fier. Tuż przed Fier kończy się droga ekspresowa. UWAGA dla wszystkich kierowców przyzwyczajonych do porządku na drogach w krajach zachodniej cywilizacji: w Albanii jest troche inaczej, należy ZWŁASZCZA uważać na rondach i skrzyżowaniach dróg, bo Albańczycy ciągle jeszcze nie opanowali zasad pierwszeństwa i obowiązują tam inne zwyczaje. Dlatego przejazdy przez ronda i skrzyżowania mogą na początku dziwić, później śmieszyć (bo przypomina to trochę ruch uliczny w Indiach).

- Dobra wiadomość: jeśli nie zabłądzimy w Fier i uda się dobrze wyjechać na Vlore, to już mniej więcej za godzinę dotrzemy do Albańskiej Riwiery.

- W roku 2012 (i pewnie też 2013) budowana jest autostrada z Fier do Vlore, więc częściowo jedziemy nową i wygodną drogą a częściowo starą, nie najlepszej jakości – uwaga na nieoznaczone wykopy drogowe. Polecam ten interesujący dla kierowców wątek internetowy o stanie dróg i aktualnych robót drogowych w Albanii: Albańskie drogi

- Tuż przed Vlore powinniśmy po raz pierwszy z prawej strony zobaczyć morze – to najbardziej na południe wysunięty zakamarek Adriatyku. Na wysokości Vlore ale po drugiej (zachodniej) stronie półwyspu Karaburun jest już zupełnie odmienne od Adriatyku morze Jońskie.

- We Vlore kierujemy się po znakach na Orikum i Sarande. Jeśli pobłądzimy to najlepiej kierować się na azymut w kierunku południowym lub w stronę portu – z Vlore jest tylko jedna droga na południe, więc nie sposób jej nie znaleźć.

- Albańska Riwiera zaczyna się już we Vlore – jadąc na południe z prawej strony mamy cały czas widok na szmaragdowe wody zatoki Vlore, wzdłuż drogi ciągną się plaże i hotele, w oddali widać niezamieszkały i trudno dostępny półwysep Karaburun oraz bezludną wyspę Sazan a z lewej strony stopniowo coraz wyższe pasma górskie – krajobrazy są wyjątkowo malownicze.

Jeśli ktoś jedzie dalej do Sarandy, to z Vlore ma do przejechania dodatkowo jeszcze jakieś 4 lub 5 godzin krętą, nadmorską drogą. Ze względu na niezapomniane widoki, możliwość zatrzymania się na biwak na plaży, jak i bezpieczeństwo na drodze polecam przejechać ten odcinek w dzień.

UWAGA: Powyższy plan podróży ma charakter informacyjny. Ze względu na długość całej trasy i częste roboty drogowe na różnych odcinkach, nie gwarantuję 100% poprawności powyższych informacji jak i nie biorę odpowiedzialności za jakiekolwiek problemy wynikłe w czasie podróży. W razie konkretnych pytań lub watpliwości proszę śmiało pisać poprzez formatkę Contact Us.

Wszystkim podróżującym samochodem do Albanii życzę szerokiej drogi. Poniżej w miejscu na komentarze zapraszam do podzielenia się Waszymi doświadczeniami i ciekawostkami z podróży do Albanii.

(tagged under Albania wakacje).

>>> Apartament do wynajęcia na Albańskiej Riwierze <<<


External sites you may also find useful (random links):

Polish diving base in Albanian Riviera
Albanian Tourist Guide
Albanian Riviera named a top tourist destination in 2012
Albanian tourism – general tourist information about Albania
Dhermi – Wikitravel page


One Response

  1. lukasz says:

    Albania jest dobrym miejscem na wakację, puki nie jest tam pełno turystow to można doswiadczyc wspaniałej lokalnej kultury…polecam

    http://voyageursdeux.blogspot.com/2011/11/kraj-w-bunkry-bogaty.html

Got anything to say? Comments are welcome.

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>